Kultura nie tylko od święta
Jesteśmy karłami ale karłami, które stają na ramionach tamtych olbrzymów i w naszej małości potrafimy czasem wypatrzyć dalszy niż oni horyzont.
Umberto Eco, 1987
Tradycje kulturowe i obyczajowe łodzian (pierwszych osadników jak też ludności miejscowej) wyniesiono z rodzimych środowisk. Przybysze niemieccy, jako pierwsi założyli cechy rzemieślnicze, stowarzyszenia kulturalne, strzeleckie, śpiewacze i muzyczne. Organizując w ten sposób życie zawodowe i towarzyskie, upowszechniali jednocześnie etykę zawodową i kulturę życia codziennego. Zaś czas wolny, którego było niewiele, spędzali jedynie na zabawach w szynkach i piwiarniach. Dopiero w drugiej połowie ubiegłego stulecia zaktywizowały się inne środowiska, a życie kulturalne inspirowały i organizowały miejscowe elity zarówno fabrykanckie, jak i inteligenckie, zwłaszcza pochodzenia polskiego. Powstało wówczas szereg stowarzyszeń kulturalno-oświatowych i filantropijnych. Dużą rolę odgrywały bractwa religijne, chóry kościelne, orkiestry i towarzystwa muzyczne. To właśnie dzięki nim upowszechniano język i kulturę polską.
Nadto powstawać zaczęły teatry, których repertuar jak i publiczność stanowiły konglomerat trzech rodzimych nacji. W trzech językach wydawano gazety i czasopisma o charakterze społeczno-kulturalnym. Miasto tętniło pełnią życia, a w licznych salach tańca odbywały się huczne zabawy, maskarady i bale charytatywne, zaś w salach koncertowych występy orkiestr i słynnych muzyków. Chętnie słuchano muzyki w ogródkach restauracyjnych, jak też odwiedzano kino oraz teatrzyki kabaretowe "variété". Uprawiano sport w towarzystwach strzeleckich, gimnastycznych, cyklistów, atletów, piłki nożnej, tenisa ziemnego, gry szachowej (mające charakter wybitnie narodowy) oraz w klubach przyfabrycznych.
Na przełomie wieków życie artystyczne i środowisko plastyczne prezentowało się w Łodzi dość skromnie i zdominowane było przez artystów pochodzenia żydowskiego. Wystawiali oni swoje prace w salonach artystycznych (choćby w salonie Zygmunta Bartkiewicza), a później w salach Miejskiej Galerii Sztuki. Kolonia artystów mieściła się w Domu Pinkusa przy ul. Spacerowej. Artyści wspierani byli przez miejscowych fabrykantów, którzy w sposób szczególny interesowali się sztuką, tworzyli kolekcje, gromadzili dzieła sztuki również innych malarzy i rzeźbiarzy polskich i zagranicznych.
|